Piwny Blog Day 3.0: Z pilsnerem nad Warszawą

Piwny Blog Day 3.0 (fot. PR/kuflowa.pl)
Piwny Blog Day 3.0 (fot. PR/kuflowa.pl)

Kompania Piwowarska już trzeci raz zorganizowała Piwny Blog Day, spotkanie reprezentantów polskiej blogosfery piwnej. Event przeniesiono z Poznania do Warszawy, a także zaproszono znacznie więcej gości. Efektem był cały dzień interesujących prelekcji i dyskusji. Ale nie obyło się też bez kontrowersji.

Nie będę relacjonował całego spotkania krok po kroku, bo nie jest moim zdaniem (ani pragnieniem zresztą też) sporządzanie protokołu. Podkreślę tylko, że spotkanie zorganizowane było przez Kompanię Piwowarską z profesjonalizmem i rozmachem. Samo miejsce miało w sobie coś spektakularnego. Okazało się, że Kompania Piwowarska w swej warszawskiej siedzibie na 18. piętrze wieżowca Warsaw Financial Center posiada własny pub wykorzystywany przy różnorakich imprezach.

Zresztą, nie tylko przy imprezach. Jak wyjaśniły mi przedstawicielki firmy, pracownicy Kompanii Piwowarskiej mogą zaglądać do firmowych pubów (bo takowe są w każdym obiekcie Kompanii – czy to w browarach, czy w biurowcach) na piwo – ale dopiero po pracy.

Tym razem z uroków „służbowego” pubu KP korzystali blogerzy. Ponieważ patronem całej imprezy była marka Pilsner Urquell, to właśnie te piwo nam nalewano. Ale piwne degustacje nie ograniczyły się tylko do tego. Mogliśmy spróbować szeregu piw z całej Europy – najpierw podczas prelekcji o nietypowych piwach, a potem podczas ślepego testu.

Obserwując reakcje kolegów – zarówno w czasie imprezy, jak i potem – dostrzegłem, że właśnie te elementy programu podobały się im najbardziej. Najmniej za to spodobały się prelekcje na temat sposobu pisania i pozycjonowania blogów. Wtedy pojawiło się najwięcej pytań i od ostrej krytyki „mówienia nam jak mamy pisać bloga” zaczęła się kończąca spotkanie debata.

Rozumiem to oburzenie. Owszem, o jakości blogów piwnych należy dyskutować i sam próbuję czasem inicjować takie dyskusje, ale pomysł, aby korporacja tłumaczyła blogerom, jak mają pisać, wydaje mi się chybiony. Zwłaszcza, jeśli robią to ludzie spoza piwnej blogosfery – nie rozumiejący specyfiki tematu.

Piwny Blog Day 3.0 – mimo zgrzytów – był wydarzeniem bo prostu miłym. Na pewno jednak brakowało podczas niego jednej myśli przewodniej. Następnym razem, gdy piwni blogerzy się spotkają (niekoniecznie dopiero za rok), agenda powinna być przygotowana precyzyjniej i najlpiej przez samych blogerów.

, , , , , , ,

Dodaj komentarz

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>