Kingfisher Premium: Mały piwny ptaszek z wielkich Indii

Kingfisher Premium (fot. PR/kuflowa.pl)
Kingfisher Premium (fot. PR/kuflowa.pl)

Każdy, kto próbował dań kuchni hinduskiej wie, że – z jakiegoś powodu – doskonale pasują one do piwa. Nic więc dziwnego, że w Indiach pije się ogromne ilości piwa. A jedną z najpopularniejszych marek jest Kingfisher (czyli Zimorodek). Piwo Kingfisher do niedawna było dostępne głównie w hinduskich knajpach oraz niektórych delikatesach. Od poniedziałku będzie można je kupić także w sklepach sieci Lidl. Czy warto?

Na butelkach piwa Kingfisher obok charakterystycznego kolorowego ptaka widnieje data 1857. Kingfisher nie jest jednak produkowany od XIX wieku. Markę stworzono ledwie 36 lat temu, w 1978 roku. Szybko jednak zdobyła rynek w Indiach i obecnie ponad połowa sprzedawanego w tym wielkim kraju piwa to właśnie Kingfisher. Skalę popularności tego trunku trudno więc sobie wyobrazić.

Rok 1857 nie został jednak umieszczony przypadkowo. Wtedy w mieście Bangalore Szkot Thomas Leishman założył jeden z pierwszych w Indiach nowoczesnych browarów. Z czasem firma zaczęła przejmować browary w całym kraju i w ten sposób powstał koncern United Breweries Group (zwany w skrócie UB Group).

Od 1947 roku stale rosnącym przedsiębiorstwem kieruje jeden człowiek – Vijal Mallya. UB Group obecnie jest tak potężne, że posiada własną dzielnicę Bangalore (zwaną UB City), którą zastawił wieżowcami (najwyższy ma 128 metrów). Firma ma z czego wydawać, bo tylko w 2013 roku zanotowała 290 mln dolarów czystego zysku (przy dochodzie sięgającym 5,4 miliarda dolarów).

Przynajmniej połowę tych pieniędzy hinduscy browarnicy zarobili na marce Kingfisher, której najbardziej popularnym przedstawicielem jest właśnie lager Kingfisher Premium. Pojawia się więc pytanie: Czy miliard Hindusów może się mylić? Chociażby z tego powodu warto spróbować, jak smakuje Kingfisher Premium, które pojawi się w Lidlach razem z szeregiem innych piw w ramach kolejnego azjatyckiego tygodnia tematycznego.

Od razu zaznaczam: Kingfisher to piwo zupełnie inne, niż to, do którego jesteśmy przyzwyczajeni (i to mimo tego, że to sprzedawane w Lidlu zostało uwarzone w Wielkiej Brytanii). Piłem już różne azjatyckie piwa, i to różni się smakiem od „naszych” chyba najbardziej. W dużym stopniu to jednak nawet nie kwestia samego składu piwa (opartego tradycyjnie na jęczmieniu i chmielu), ale wielkiego nagazowania. Można odnieść wrażenie, że w małej butelce jest więcej gazu, niż w sterowcu Zeppelina. Gdy już się nieco bąbelków pozbędziemy, otrzymujemy słodowego lagera, z jakiegoś powodu dosyć ciężkawego.

Mała butelka Kingfisher Premium zwykle kosztuje w Polsce ok. 9 zł. W Lidlu będzie kosztować 2,99 zł i to może być najważniejszy powód, żeby sięgnąć po to piwo. Jeśli lubicie piwne przygody, to sprawdźcie, czy Hindusi mogą się mylić.

, , , , , , , , ,

Komentarze

  1. @SpirOxy pisze:

    Zanim spróbuję, powiem - Miliard Hindusów może się mylić, tak jak, tysiące Polaków mylą się każdego dnia.

  2. foxtrot pisze:

    z tych ice lagerow to wole Corone. nie do pobicia.

Dodaj komentarz

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>