Śląskie Mocne: Nie ma się czego bać

Śląskie Mocne (fot. PG/kuflowa.pl)
Śląskie Mocne (fot. PG/kuflowa.pl)

Ma być idealne do odprężenia po ciężkim dniu pracy. Śląskie, produkowane w 2 wersjach (Jasne, Mocne), stało się już stałym elementem piwnego asortymentu na Śląsku. Mierzenie się z piwną bezpośredniością, prostotą, z piwem, które piwem ma być aż do bólu, może być większym wyzwaniem, niż wywąchiwanie i smakowanie najbardziej złożonego bukietu. Sprawdziłem Śląskie, bo żadnego piwa się nie boję.

"Rychtowane ino na Ślonsku" – przeczytamy na etykiecie Śląskiego Mocnego. Jeśli dobrze się zorientowałem "rychtowanie" to "przygotowywanie". Spółka Van Pur Śląskie warzy w Zabrzu. Nie wiem jaką pozycję ma Śląskie na Śląsku w rzeczywistości. Nigdy tam nie mieszkałem, nie zatrzymywałem się na dłużej. Trudno mi też znaleźć osobę, która mogłaby o nim powiedzieć coś więcej. Kto je kupuje? Czy to relikt śląskiego browarnictwa, czy może wciąż znacząca marka? Czy jest z nim związana jakaś tradycja? Jeśli wiecie coś więcej – piszcie w komentarzach.

Z perspektywy cenowej – jak piszą inni blogerzy (nie moja opinia) – to piwo, na które ostatnie grosze zbiera żulerka. Smakosze kraftów, którzy problemu z budżetem nie mają, łatwo mogą oceniać. Zawsze są jeszcze studenci, którzy docenią niskie koszty i 7 voltów. Skojarzenia z niższymi warstwami budzić fakt, że Śląskie rozlewane jest również do butelek „bączków”. Klasyka klasyki. Świetnie się to trzyma w ręku, spokojnie można schować za pazuchą. Po konsumpcji wykorzystać w inny sposób, oczywiście tylko pokojowy.

Żarty na bok – do degustacji podchodzimy zawsze na poważnie. Z aromatu „podobne zupełnie do nikogo”. Po ogrzaniu pojawiają się rumowe akcenty. Dużo słodyczy, dość intensywnej. Skojarzenie raczej z półciemnym piwem, niż lagerem. Bursztynowa barwa tylko te skojarzenia wzmacnia.

W smaku nie jest tak źle, jakby niektórzy wróżyli. Oczywiście dominuje słodowość. Zarówno w aromacie, jak i w smaku trudno coś powiedzieć o chmielowości. Goryczka jest bardzo niska. Pije się to dość dobrze, „kop” alkoholowy również nie pozwala na siebie długo czekać. Przy tak małej ilości jak 0.3, wyrazista słodycz nie męczy aż tak bardzo. Koniecznie pić bardzo schłodzone – taka myśl przychodzi do głowy.

Jeśli podejdziemy do tego piwa z dystansem, nie będziemy oczekiwali głębszych doznań, to pewnie po Śląskie sięgniemy nie raz. Wtedy, gdy będziemy chcieli napić się czegoś oczywistego, w trochę lepszej formie, niż większość krajowych koncerniaków.

Nazwa: Śląskie Mocne
Browar: Van Pur
Ocena: 3/5

Piotrek Gawliński - przewodnik po Pradze, od 2008 roku w jednym z najbardziej inspirujących miejsc świata, gdzie stara się rozwijać turystykę alternatywną, przede wszystkim w piwnym ujęciu.

baner500k

, , , , , , , , ,

Dodaj komentarz

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>