Żywe, Pszeniczniak, Johannes, Koźlak, Grand Imperial Porter: Piątka z Browaru Amber na 20-lecie

fot JJD/kuflowa.pl
fot JJD/kuflowa.pl

Na stole stanęła piątka z Ambera, a ja stanąłem przed problemem rozważnej konsumpcji. Rozważnej, aby rozważyć każdą kroplę tego daru Pomorza.

Na każdej butelce specjalny kapsel i jubileuszowy kołnierzyk z informacją o 20-leciu browaru. Każda brunatna butelka ma ponadto dwujęzyczny wytłoczony napis — „Browar Amber specjalność regionu / regional speciality”. Ale już etykiety w innym stylu i fasonie, a i zawartość za każdym razem inna.

Na pierwszy ogień poszło Piwo Żywe (ekst. 14,5%, alk. 6,2%), bodaj czy nie jeden z najbardziej znanych produktów Ambera. Piwo dolnej fermentacji, niepasteryzowane, lager jasny. Prostokątna etykieta w kolorze dobrze ukręconego kogla-mogla, ciemne litery również żywe, niemal tańczą, chcą gdzieś wyjść, bez wątpienia na piwo. A jakie ono? Jasna bursztynowa barwa, słodkawy zapach, lekka słodycz i krótka goryczka. Ale jakby zbyt esencjonalne. Trzy.

Następny otworzył się przede mną Pszeniczniak (ekst. 12,1%, alk. 5,2%). Browar, który w obecnej chwili nie warzyłby piwa typu Hefeweizen narażałby się na śmieszność wśród piwnej braci. Górna fermentacja, niefiltrowane acz pasteryzowane. Bardzo ładna nadrukowana na butelce żółta etykieta, która przedstawia kroplę pszenicy (wydaje się to wręcz niemożliwe, ale tak właśnie jest). Winieta rustykalna, nawiązuje do kurpiowskiej lelui. Kolor matowego bursztynu, słomkowy. Dość odświeżający zapach, lekkie po pierwszym łyku, zanikająca goryczka i lekki kwasek. Trzy.

Spojrzałem na kolejne. To Johannes (ekst. 14,5%, alk. 6,5%). Klasyczne piwo jasne, lagerowe. Uwagę zwraca stylowa, owalna naklejka, która coś mi przypomina i o to chyba chodziło jego twórcom, by kojarzyła się z dawnym Heweliusem. I to właśnie sam mistrz Johannes na tle granatu nieba przygląda mi się i jakby pyta:

— Otworzysz wreszcie?

Tylko ręce ma gdzieś schowane i nie wiadomo czy dzierży w nich kufel piwa czy nie. No to wyjmuję kieszonkowy otwieracz, który szybko ściąga kapsel. Jasny bursztyn, pachnie piwem, lekka goryczka, krótka. Nie jest to może rewelacja, ale jest takie sympatycznie powszednie, tak aby wypić w towarzystwie, zupełnie nie przeszkadza w rozmowie, nie rozprasza niczym sącząca się cicho muzyka. Cztery.

I już się rwie, już zaczyna trykać sztandarowe piwo Ambera — Koźlak (ekst. 15,1%, alk. 6,5%), piwo dolnej fermentacji typu bock. I tu żółta winieta przedstawiająca koźli łeb w zwieńczeniu rogów jest nadrukowana na butelce. Wygląda to zacnie i elegancko. Barwa herbaciana, smak zrównoważony goryczki ze słodem, ale sprawia wrażenie mocnego, po krótkiej chwili pojawia się dziwny posmak… Dwa. Nie jestem fanem bocków.

I wreszcie na deser Grand Imperial Porter (ekst. 18,1%, alk. 8%). Porter bałtycki dolnej fermentacji. Prostokątna elegancka etykieta, pochyłe złote litery układają się na słowo „Grand”. Coś wielkiego. Barwa karmelu. Odnioszę wrażenie, że jest zbyt gazowane. W smaku wyraźnie się czuje kawę rozpuszczalną lub capucino, ale ciekawe, że wrażenie dość lekkiego piwa, takie spokojne. Dłuższa goryczka z powracającym słodem. Piękna piana (trzeba pamiętać o tym, że lubię kiedy piwo ma pianę i tak staram się wlewać, by zawsze była, choć niekiedy, no właśnie), acz znika momentalnie. Trzy.

Podsumowanie? Chętnie skosztuję Johannesa w przyszłości, a jak nadejdą słotne zimne dni to zapewne rozejrzę się w sklepie za Grand Imperial Porter. Ale wszak nie skosztowałem jeszcze Złotych Lwów — ale to już innym razem.

, , , , , , , , ,

Komentarze

  1. Spirydion Oxymoron. pisze:

    Trudno nie zgodzić się z Jotem, można wtrącić od siebie to i owo - zwłaszcza w sprawie portera, który uważam za bardzo dobry, ale "esencjonalność" będzie ta sama.
    Potwierdza się, że doświadczonym piwoszom w pamięci pozostaje jedynie Johannes, ale to też nie jest coś, za czym się tęskni.
    Browar Amber ma, jak się to mówi w polityce, duży potencjał, który nieco rozcieńcza się w niezamierzonej, mam nadzieję, przeciętności.

  2. Browar Amber pisze:

    Dziękujemy :)

  3. Daniel Machacki pisze:

    Grand Imperial na trzy a Johannes na cztery ? Jak dla mnie zdecydowanie za nisko ocenione...

  4. Browar Amber pisze:

    Spirydion Oxymoron jak zwykle lekki malkontent ;P

  5. Duda pisze:

    pszenica Ambera rządzi jak dla mnie !

  6. Men At Work pisze:

    ciekawe zestawienie, powinniście częściej opisywać całe oferty browarów , a nie rozdrabniać się na mniejsze recenzje. Amber - wiele wiele wspomnień tych z okresu dorastania :) ))

    • Grzegorz Miś pisze:

      Weźmiemy to sobie do serca.

      Jarku dobry tekst, choć w przypadku paru piw wszedłbym w lekką polemikę. Johannes do mnie nie przemawia, choć najgorszy nie jest. Pszeniczniak z kolei zasługuje na zdecydowanie więcej - moja ulubiona pozycja z Browaru Amber, jak dla mnie idealny weissbier. Może się pokuszę o szerszą polemikę jeszcze.
      Pozdrawiam

Dodaj komentarz

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>