Do piwa: Kaczka pieczona z jabłkami

fot. GM/kuflowa.pl
fot. GM/kuflowa.pl

Piękną wiosnę mamy tej zimy. Ptaki śpiewają radośnie, krokusy i fiołki (sic!) kwitną, bociany wróciły. Podobnie jak krajobraz za oknem zmienia się też krajobraz w kuchni. Zwykle jadane o tej porze roku bigosy, golonki czy wszelkiej maści pieczone, tłuste mięsiwa ustępują daniom lżejszym. Zważywszy jednak, że karnawał trwa w najlepsze i jednak coś mięsnego warto na ruszt wrzucić proponuję pójść na kompromis między lekkością i tłustością i zaserwować na niedzielny obiad kaczkę.

Z jednej strony drób – więc nie tak ciężkie jak golonka, z drugiej jednak konkretniejszy posiłek niż wszechobecny kurczak.

Przechodząc do rzeczy. Aby podać kaczkę pieczoną z jabłkami potrzebować będziemy… (i tu truizm) kaczki. Niby nic odkrywczego ale warto się nad wyborem kaczki zastanowić, gdyż to od jej jakości zależeć będzie efekt finalny. Na rynku możemy spotkać dwa rodzaje kaczuch. Francuskie rasy barbarie oraz tradycyjne polskie kaczki domowe.

Kaczki francuskie są jak francuskie kobiety – raczej szczupłe. Innymi słowy tłuszczu w nich mało. Co za tym idzie są raczej suche (kaczki nie kobiety). Kaczki rodzime mają mniej mięsa i więcej tłuszczu. Do pieczenia nadają się tym samym idealnie i nie trzeba ich dodatkowo szpikować słoniną. Zdecydowanie polecam te nasze, najlepiej prosto ze wsi. Oprócz głównej zainteresowanej potrzebować będziemy dodatkowo:

- 6 dużych kwaśnych jabłek (najlepiej szarej renety)
- 2 łyżek masła klarowanego
- kilka ząbków czosnku
- majeranek, pieprz i sól
- konfitura z żurawin do przybrania
- 2 butelek ulubionego piwa – polecam raczej piwa jasne, względnie pszeniczne (ciemne piwa swym aromatem mogą przyćmić smak kaczki)
- kilka niedużych ziemniaków

Do pracy zabieramy się dzień wcześniej. Kaczkę myjemy dokładnie, skrzydełka odcinamy (przydadzą się na rosół) nacieramy posiekanym czosnkiem i przyprawami. Piwo popijamy w trakcie. Kaczkę odstawiamy na noc do lodówki.

Następnego dnia obieramy 2 jabłka i kroimy w ósemki. Wkładamy je kaczce w miejsce, o którym mówić niepolitycznie i spinamy skórę wykałaczkami. Naczynie żaroodporne smarujemy masłem klarowanym, układamy kaczkę a dookoła ziemniaki i wkładamy do piekarnika nagrzanego do 180 stopni. W międzyczasie otwieramy drugie z przygotowanych piw i niespiesznie kroimy pozostałe jabłka w ósemki. Po około godzinie/półtorej, jak kaczka się zrumieni obkładamy ją jabłkami – możemy je też posypać majerankiem.

W sumie pieczeń powinna spoczywać w piekarniku ok. 1,5 – 2 godziny. Jeśli mimo wszystko zdecydowaliśmy się na kaczkę francuską to proponuję piec ją pod przykryciem i odkryć na pół godziny przed końcem pieczenia. Kaczkę normalną pieczemy odkrytą i co jakiś czas polewamy wytopionym tłuszczem. Skórka po upieczeniu powinna być chrupiąca i jeśli nie boimy się cholesterolu to polecam ją schrupać.

Kaczkę podajemy wraz z upieczonymi ziemniakami i jabłkami, z dodatkiem żurawiny. Świetnie komponują się z tym również zasmażane buraczki. I oczywiście piwo. Na zdjęciu pszeniczne domowej roboty – połączenie idealne.

Smacznego!

, , , , , , , , , ,

Dodaj komentarz

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>