Grzane piwo: Przepis na gorący wieczór

Grzane piwo (fot. PR/kuflowa.pl)
Grzane piwo (fot. PR/kuflowa.pl)

Grzane piwo odkryłem w Krakowie. We Wrocławiu przez lata peregrynacji po knajpach nie przyszło mi nawet nigdy do głowy zamówienie piwa podanego na ten sposób. Bo też i w pubach nikt grzanego nie oferował (teraz to się zmienia, ale powoli). Tymczasem w stolicy Galicji uwielbiają zimą podawać na gorąco wszelakie alkohole: wina, miody, no i piwo też.

Wielu piwoszy podchodzi sceptycznie do grzanego piwa. A to błąd! Odpowiedni przepis pozwala uczynić z grzanego piwa idealny napój na długie zimowe wieczory.

Każda krakowska knajpa ma swój własny sposób przygotowywania grzanego piwa. W wielu lokalach, niestety, termin „grzane piwo” oznacza po postu piwo z sokiem wstawione na chwile do mikrofalówki. Gdzie indziej także w użyciu są mikrofalówki, ale piwa doprawiane są goździkami, imbirem i owocami.

Najlepiej smakuje jednak grzane piwo zrobione samemu. Można je przyrządzić na słodko, lub na sposób bardziej wytrawny, lub wręcz ostry. Dziś przedstawiam przepis na klasyczne, słodkie grzane piwo z owocami.

Potrzebne nam jest (na jeden kufel):

0,5 l jasnego piwa
3-4 plasterki pokrojonej pomarańczy
goździki
cynamon
syrop malinowy

Najważniejsze w tym wszystkim jest, oczywiście, piwo. Nie może być zbyt kiepskie – odradzam więc używanie np. bardzo tanich piw firmowanych markami supermarketów. Tanie piwo często zbyt mocno pieni się po podgrzaniu. Ale nie powinno być też zbyt drogie – to po prostu nie ma sensu, doprawione piwo zyskuje wiele, ale zarazem nie czujemy już jego specyfiki.

Sposób przyrządzenia:

Piwo przelewamy do niewielkiego garnka lub rondla i podgrzewamy na bardzo małym ogniu (bardzo ważne – piwo nie może się zagotować!). Kiedy napój robi się już nieco ciepły, dolewamy syropu malinowego oraz wrzucamy goździki i delikatnie mieszamy.

Kiedy piwo się grzeje, do kufla wkładamy pokrojoną pomarańczę. Możemy też dorzucić plasterek cytryny.

Gorące piwo (ale nie gotujące się) najlepiej przelać do kufla nie bezpośrednio z garnka, ale przy pomocy chochli. Dzięki temu mniej nam się spieni. Gwałtowne przelanie wprost do kufla może nam grozić kąpielą z piany...

Na koniec napój warto posypać odrobioną cynamonu – w ilości, jak kto lubi. I na zdrowie! Tylko pamiętajcie, żeby pić, póki ciepłe!

, , , , , , , ,

Dodaj komentarz

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>